Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 670 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O moim bloogu

Jest to blog o życiu, o tym co dla mnie jest najważniejsze, o wzlotach, upadkach, marzeniach ;) Po prostu o wszystkim.

O mnie

Kim jestem? Zwykłym człowiekiem, pod warunkiem, że 'zwykli ludzie' istnieją ;) Jestem uzależniona od ciągłego myślenia, analizowania.. Szukam odpowiedzi na wiele pytań, szukam własnej drogi. Wytyczam sobie cele, do których w przyszłości chciałabym dojść. Zbyt często kieruje się uczuciami, co próbuję zmienić. Wierzę, że życie ma sens. Szukam stabilizacji. Cieszę się, że tu jestem, mimo tego, że nie zawsze było/jest kolorowo. Cokolwiek się dzieje, próbuję nie tracić nadziei. Nie, nie jestem ślepym optymistą. Mam chęć na zmiany, tak by móc żyć pełnią życia. Po prostu tu jestem i... chcę coś zrobić :)

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 7848
Wpisy
  • liczba: 74
  • komentarze: 320
Bloog istnieje od: 2445 dni

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl

Kategorie

Zmienić przeznaczenie?

sobota, 25 sierpnia 2012 11:42

Nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko ma jakiś sens, jest po coś..
Zawsze tak myślałam i wciąż tak myślę.. tylko zastanawiam się jaki sens ma moja znajomość z pewnym kimś. Myślałam, że faktycznie będzie odgrywała w moim życiu ważną rolę, ale coś jest nie tak.. Sam fakt poznania tego kogoś, wydawać by się mogło przez przypadek..  i ciągnięcia się tej znajomości od ładnych paru lat, powinien coś znaczyć, tymczasem wszystko co wokół mnie nie pozwala mi sprawdzić, czy faktycznie owy sens jest. Nie wiem, bo przedtem bałam się zaryzykować, a zawsze w chwili gdy już jestem skłonna coś się dzieje, coś co powoduje, że plany się zmieniają, wszystko się zmienia..
Tak sobie myślę, że może nie ma sensu tego ciągnąc. Wszystko wskazuje na to, że powinnam to zakonczyć i zająć się moim życiem, bez snucia złudzeń. Już nadszedł na to czas.. Ale.. chyba nie chcę. Nie umiem. Ciężko zakończyć pewien etap naszego życia, który jest dla nas niesamowicie ważny, miał na nas ogromny wpływ.. Nie, nie będę tego kończyć. Chcę zrobić w końcu coś, co chcę, a nie muszę, lub powinnam.

Ale czy idzie zmienić nasze przeznaczenie..?



Przynajmniej piosenka jest piękna.. :)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

To, co najważniejsze :)

środa, 25 lipca 2012 22:14

 

Każdy czasami się gubi, każdy ma chwilę załamania, chwile, w których wszystko wydaje się takie nijakie, bezsensowne, pozbawnione wartości..

I właśnie w takich chwilach nie można zapominać o tym, co jest dla nas najważniejsze..

Być może miałam czas w którym nie dostrzegałam wartości tego co mam, tego co zawsze było dla mnie bardzo, bardzo ważne..

Ale wiem, że muszę odkryć to na nowo, na nowo cieszyć się tym światem, tym życiem, tym wszystkim, co mam..

A mam wiele, każdy z nas ma wiele..

Wiem, już co ma dla mnie ogromną wartość, wiem, że chcę żyć tak, aby być z tym w zgodzie. Nawet jeśli świat, ludzie będą na mnie patrzeć dziwnie.. to nic, chcę żyć właśnie tak, chcę pokazać Mu - Mojemu Bogu, że jest dla mnie najważniejszy, że jestem w stanie podporządkować Mu moje życie. To cudowne uczucie, kiedy uświadamiamy sobie, że Bóg kocha nas tak bardzo, wtedy zastanawiam się - a ja? Czy ja Go kocham, czy mogę Mu to powiedzieć tak spokojnie, czy kocham Go naprawdę? To trudne pytania, trudno na nie odpowiedzieć tak od razu, myślę, że jestem bliżej odpowiedzi, ale na nią jeszcze przyjdzie czas.
Cieszę się.. Bo.. mimo tego jak wiele mogłabym narzekać (każdy coś zawsze znajdzie) to nie mam na to ochoty, mam ochotę być szcześliwą, być radosną...

Życie jest piękne! Naprawdę! ;))


"Nie szukaj Pana w Niebie, gdyż jest tu, przy tobie, szukaj Go tu i tu znajdziesz"
                                                                                      /bł. M. Sopoćko/


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Plątanina...

sobota, 14 lipca 2012 0:30

 

Życie jest jak labirynt. Momentami mam  wrażenie, że zaszłam gdzieś, gdzie nie miałam w ogóle się pojawić, albo że nie mogę odszukać dalszej drogi... To uczucie nie należy do przyjemnych, to jak jakby zagubić jakiś sens, cząstkę siebie.
Teraz jestem w podobnej albo we właśnie takiej sytuacji. Sama nie jestem pewna dlaczego, zapewne złożyło się na to kilka powodów, ale patrząc na to z innej perspektywy sprawy wcale nie są tak poważne. Dlatego jestem zła na siebie, że właśnie tak się czuję. Obiecałam sobie, że nie będę marnować żadnego dnia z życia, ale chyba nie do końca mi to wychodzi, nie jestem jeszcze w 100% pewna, co oznacza owo czerpanie z życia, czuję się źle jak zbyt wiele uwagi poświęcam samej sobie, nie chcę żyć dla siebie, ale dla innych.. Trudno znaleźć owy 'złoty środek'. Nikt go chyba jeszcze nie znalazł. Niestety w praktyce wygląda to tak, że sami musimy się o wszystkim przekonać na własnej skórze, nie uczymy się na błędach, doświadczeniach innych ludzi.. Może to i dobrze. Nawet nie może, a na pewno... Zawsze byłam zdania, że wszystko, co przeżywamy, każde miłe, a przede wszystkim złe doświadczenie nas kształtuje, wpływa na to jakimi ludźmi jesteśmy. Jednak w pewnych chwilach chciałoby się zawołać: "Pomocy, nie ogarniam tego co się tutaj dzieje". Ale ogarne... nawet już po dzisiejszym dniu mam wrażenie, że troszkę zaczęło się rozjaśniać, oby zaświeciło więcej żarówek ;)


"Ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane"
                                                                                                                 /C.R. Zafon/


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zepsuty czas...

sobota, 23 czerwca 2012 16:25

 

Niestety w naszym środowisku istnieją lub pojawiają się co jakiś czas osoby, które za nami nie za bardzo przepadają. Nie będę dociekała dlaczego, ale w pewnych sytuacjach obecność takich osób jest bardzo uwłaczająca, powiedziałabym, że nawet trudna i niezbyt przyjemna... Najgorsze jest, kiedy ten ktoś głośno wygłasza, że coś się w nas nie podoba, nawet jeśli to nie nasza wina. Rozumiem, że można nie lubić z powodu charakteru, zachowania, tego kim jesteśmy. Ale w tej sytuacji w niczym nie zawiniłam... I ten ktoś bardzo dobrze o tym wie. Tym bardziej jest mi strasznie przykro, ta sytuacja nie jest fajna i momentami mam tego wszystkiego dosyć. Jak dobrze, że idą wakację i będzie można 'uwolnić' się od niektórych osób..

 

Jak można cieszyć się tym, co się ma w takiej sytuacji? Wiem, że powinnam, bo naprawdę ten rok był ciężki, poradziłam sobie dość dobrze, jest lepiej niż mogłam sobie wymarzyć.. Ale co z tego, kiedy nie mogę się tym w pełni cieszyć?
Czasami myślę, że chyba lepiej jest być w pewnych sytuacjach niedocenionym.. zawsze może pojawić się ktoś, kto będzie próbował zatruć Ci życie, tylko dlatego, że mu coś się nie udało..

 

Nie bierzmy wszystko zbyt serio, nie uciekajmy się do szkodzeniu komuś, tylko dlatego, że ten ktoś nam nie pasuje i stoi na naszej drodze. Lepiej tego kogoś wyminąć, a nie spychać z drogi...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Mała rozprawa o cierpliwości..

wtorek, 19 czerwca 2012 21:21

 

Mam już spokój ze szkołą, oceny wystawione i wszystko zrobione.. teraz mogę już tylko myśleć o wakacjach.. :)
Ostatnio nie miałam czasu, żeby  pomyśleć, coś ciekawego wymyślić na wakacje.. więc żyję nimi dopiero od tego tygodnia :) Wiem jedno w tym roku ostro będę przeciwdzialać nudzie i jakimkolwiek formą lenistwa.. po prostu nie warto i szkoda na to czasu :)

Dzisiaj w pewien sposób zostałam zmuszona do rozpatrzenia sprawy cierpliwości.. Powiem wam, że to dość ciekawy temat, ale cecha bardzo trudna do wbudowania we własne życie.. Stwierdziłam mimo wszystko, że jestem bardzo niecierpliwa.. nie potrafię na coś długo czekać, chcę mieć wszystko zaraz, tu i teraz.. Wiem, że to źle, ale coż..
Bycie cierpliwym na pewno jest opłacalne, jesteśmy spokojniejsi, bardziej wytrwali... możemy do czegoś w życiu dojść. Niecierpliwość powoduje szybką rezygnację z planów, celów, jeśli coś początkowo nie wychodzi.. niestety ludzie niecierpliwi zazwyczaj skazani są na porażkę, ale oczywiście nie zawsze.
Bycie cierpliwym w pewien sposób kojarzy mi się z utratą czasu, wiem.. nic bardziej mylnego. Nie musimy przecież czekać w stagnacji nic nie robiąc, wręcz odwrotnie, jest to dobry czas na robienie czegoś innego, działanie...
Nasuwa mi się jedna myśl: chciałabym być bardziej cierpliwą osobą.. Może kiedyś mi się to uda :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

wtorek, 17 października 2017

Licznik odwiedzin:  7 848